grudnia 31, 2017

Książki, kreskówki i angielski ~ Czytelnicze podsumowanie 2017 roku

Niespodzianki mają to do siebie, że przychodzą niespodziewanie. Nie możemy w żaden sposób przewidzieć, co się z nami stanie w najbliższym czasie, a tym bardziej w kolejnym roku. Dla mnie taką niespodzianką był rok 2017, w którym nie tylko osiągnęłam swój sukces czytelniczy, a tym samym wyzwanie 52 książek w ciągu roku, ale także sukces pisarski. Zapraszam dalej!

OSIĄGNIĘCIA KSIĄŻKOWE
Nie mam na koncie 300, 200 czy 100 książek, ale czy to ma znaczenie? Czytanie to przyjemność, na którą nie składają się przytłaczające ilości przeczytanych książek. Sam czas spędzony z książką jest dla mnie oderwaniem od codziennych obowiązków czy nauki. To podróż do zupełnie innego świata, w którym poznaję pasjonujące historie, zaprzyjaźniam się z bohaterami i płynę przez fabułę, aż do samego jej zakończenia.
Zdjęcie mojego autorstwa
#1 Król demon Cinda Williams Chima
#2 Mechaniczny anioł Cassandra Clare
#3 Jonathan Strange i pan Norrell Susanna Clarke
#4 Krótka piłka Harlan Coben
#5 Ostatni szczegół Harlan Coben
#6 Najczarniejszy strach Harlan Coben
#7 Jedyna szansa Harlan Coben
#8 Błękitna krew Harlan Coben
#9 Bez śladu Harlan Coben
Zdjęcie mojego autorstwa
#10 Córka konkubiny Pai Kit Fai
#11 Bitwa o Skandię  John Flanagan
#12 Ziemia skuta lodem  John Flanagan
#13 Amerykańscy bogowie Neil Gaiman
#14 Istoty światła i ciemności Simon R. Green
#15 Two Warsaw Mysteries Kevin Hadley
#16  W obliczu oszustwa Iris Johansen

Zdjęcie mojego autorstwa
#17 Dotyk Zła Alex Kava
#18 W ułamku sekundy Alex Kava
#19 Łowca dusz Alex Kava
#20 Granice szaleństwa Alex Kava
#21 Zło konieczne Alex Kava
#22 ~ 34 Durarara!!! Ryohgo Narita
#35 ~ 37 Baccano Ryohgo Narita
#38 ~ 40 Kino no Tabi Keiichi Sigsawa
#41 Dom przy plaży James Patterson
Zdjęcie mojego autorstwa
#42 Harry Potter and the Prisoner of Azkaban J.K. Rowling
#43 Krwawa Linia Iris Johansen
#44 Przykry początek Lemony Snicket
#45 Ring Kōji Suzuki
#46 Behemot Scott Westerfeld
#47 Goliat Scott Westerfeld
Zdjęcie mojego autorstwa
#48 Marchia Cienia Tad Williams
#49 Rozgrywka cienia Tad Williams
#50 Chata William Paul Young
#51 ~ 54 Kono subarashi Natsume Akatsuki
#55 Jak cię zabić, kochanie? Alek Rogoziński
#56 Smoczy tron Tad Williams

ILOŚĆ PRZECZYTANYCH STRON: 20 342

OSIĄGNIĘCIA PISARSKIE
W tym roku po prostu oniemiałam na widok liczb, które ukazały się na kalkulatorze po zsumowaniu wszystkich cyferek z poszczególnych blogów. Zaskoczył mnie wynik. Naprawdę zaskoczył. Nie wierzyłam, że aż tyle napisałam w ciągu roku, ale naprawdę tak się stało!

OPUBLIKOWANYCH ROZDZIAŁÓW: 81
LICZBA NAPISANYCH SŁÓW: 127 488 (dla porównania: Ostre przedmioty Flynn mają ok. 70 000 słów :))

A jak Wasze wyniki? Dajcie w komentarzach linki do swoich postów i napiszcie, co sądzicie o moich stosikach!
Przepraszam za jakoś zdjęć, ale dopiero się uczę, a ostatnimi dniami jest tak ciemno, że łapię światło, kiedy tylko mogę!

INNE
2017 to niewątpliwie rok, w którym naprawdę rozwinęłam swoje umiejętności językowe z angielskim. Mimo że jeszcze 1,5 roku temu nie wierzyłam, że mogę czytać książki po angielsku, dziś nie dość, że to robię, to jeszcze oglądam filmy czy seriale w tym języku BEZ NAPISÓW.

Po raz pierwszy na bieżąco śledziłam również takie kreskówki jak Steven Universe czy Star vs the Forces of Evil. Cudowne kreskówki, które naprawdę zmieniły mój sposób postrzegania na współczesne bajki. Gorąco je polecam!

21 komentarzy:

  1. Czy ja widzę Tada Williamsa? Jak miło! Jesteś pierwszą osobą, u której widzę wspomniane nazwisko tego autora. Ja osobiście bardzo miło wspominam cykl "Pamięć, smutek i cierń", więc chciałabym, żeby jak najwięcej osób poznało twórczość tego autora.

    Ponad 120 tysięcy słów? Wow, gratulacje! To bez wątpienia dowód na to, że książki, które przeczytałaś, wywarły na Tobie na tyle duże wrażenie (pozytywne czy negatywne), że chciałaś nam o nich opowiedzieć. Tak trzymać!:)

    Życzę wspaniałego czytelniczo Nowego Roku! ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Tad Williams. Akurat Pamięc, smutek i cierń jakoś nie przypadły mi do gustu. Choć planuję jeszcze raz je przeczytać, pierwszy tom, bo wydaje mi się, ze szybko sie poddałam!

      A 120 tys słów napisałam sama, piszę własne opowiadania :) Z recenzjami dopiero zaczynam :)

      Również życzę cudownego czytelniczego NOWEGO ROKU~!

      Usuń
  2. Gratuluję wyniku! Tego czytelniczego, ale jeszcze bardziej tego pisarskiego C: sama też coś tam sobie skrobię i wiem, że tyle słów to już pokaźna liczba stron :D
    Życzę równie obfitego Nowego Roku i jestem w ogóle mega ciekawa, co sprawiło, że w tak krótkim czasie tak polepszył się Twój angielski? C:
    Pozdrawia C:
    https://lordowaforteca.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno napiszę o tym post, ale wiesz... Wpłynęło na to kilka czynników. przede wszystkim zmieniłam podejście do języka i zastanowiłam się, po co go potrzebuję. Nie dla uczelni, zdania egzaminu itd, tylko dla siebie. W zasadzie usunęłam większość rzeczy po polsku, czyli oglądałam mnóstwo filmów na youtube po angielsku z różnymi akcentami (z tym, co mnie interesuje), obejrzałam kilka kreskówek po angielsku (polecam na początek, naprawdę super się ogląda), zaczęłam na poważnie czytać książki. Powiem tak... Myślałam, że nie umiem czytać książek po angielsku. Ale postanowiłam spórbować. Pierwsza strona - czytałam prawie godzinę. Po miesiącu czytałam już ok 5 str w ciągu godziny. A obecnie... to już jest zabawne, bo czytam w 70% tak jak po polsku. Po prostu nie rozumiem zawsze wszystkich słów, wyrażeń, ale w czyaniu w obcym języku nigdy się wszystkiego się nie zrozumie, więc trzeba rozumieć z kontekstu i mniej więcej sobie tłumaczyć.
      Trochę także zajmowałam się tłumaczeniem komiksu (legalnie, ale bezpłatnie). Trochę przed samym egzaminem z angielskiego zaczęłam robić testy i faktycznie wtedy sporo nad tym spędziłam czasu.
      Pewnie dużo się nagadałam. Ale najogólniej sporo pracy, ale przede wszystkim nauka ma być dla nas PRZYJEMNOŚCIĄ. I ważne, trzeba na to czasu. Człowiek zawsze chciałby się wszystkiego nauczyć w miesiąc. A tu trzeba naprawdę lat. Ciągle się uczę, ciągle ćwiczę angielski i nie pozwalam go zapomnieć.
      No, nagadałam się. A teraz dziękuję ślicznie za życzenia! A tyle słów to tak ok. 250-300 stron A4 Times 12, więc to już sporo!

      Usuń
    2. Mega Ci dziękuję za taką pokaźną odpowiedź, ale na post też w takim razie czekam! U mnie sprawa wygląda tak, że odstawiłam angielski na kilka lat na rzecz nauki innego języka, a teraz jestem w sytuacji, kiedy potrzebuję tego angielskiego dość rozpaczliwie i staram się chwytać wszelkich możliwych metod. Podziwiam, że jesteś i byłaś w tym taka zawzięta. Sama też kiedyś próbowałam choćby skupić się wyłącznie na ang kanały na yt, ale przyznam, że szybko mi się to odwidziało. Ostatecznie chodzi chyba o to, żeby znaleźć w sobie tę motywację i nie rezygnować za szybko. Muszę się wziąć za czytanie jakiejś książki po ang skoro tak :>
      Pozdrawiam C:

      Usuń
    3. Wiesz, ja mam czasami tak, że np. interesują mnie sprawy kryminalne, to znajduję kanał i oglądam ile wlezie. Ostatnio bardzo chętnie oglądałam teorie dotyczące kreskówki, którą ubóstwiam oglądać i jakos ten angielski zawsze jest w moim życiu.

      Usuń
  3. Ooo.widze ze podobnie jak ja lubisz Cobena :) z kolei Kave odstawilam po pierwszej książce na zawsze. To nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chciała mieć nowe miejsce na książki, więc Coben przywędrował do mnie do pokoju i jakoś tak się za niego wzięłam, że jedna ksiażka za drugą poszła! Ogólnie trochę zaczyna mi się nudzić i jest przewidywalny, ale nadal super się czyta!
      A Kavę też już odstawiłam. Przeczytałam to co miałam na półce i za nic więcej się nie wezmę!

      Usuń
  4. Niezłe osiągnięcia! A ja nie znam prawie żdanej z przeczytanych przez Ciebie książek. No moze tylko Rogozińskiego i Harrego Pottera. Ale muszę po Cobena sięgnąć. jakoś do tej pory nie było okazji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oglądając podsumowania czytelnicze, też zauważyłam, że czasami jedną, może dwie książki znam, a tak to nic więcej! Po prostu nie da się czytać wszystkiego!

      Usuń
  5. Gratulacje! :) Harry'ego czytałaś po angielsku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby sprecyzować, HP po angielsku audiobook. I polecam z całego serca!
      PS. Czy przypadkiem może jesteś fanką Steven Universe? Tak nick mi się skojarzył :)

      Usuń
    2. Niee, po prostu lubię niebieski kolor :D

      Usuń
  6. Gratuluję osiągnięć! Chyba najbardziej jednak postępów w języku angielskim. Zazdroszczę tego. Czasem obejrzę film z angielskimi napisami, lecz rozumiem go bardziej z kontekstu niż z czytania napisów, a o rozumieniu wyłącznie ze słyszenia nie ma u mnie mowy, wyrazy zlewają mi się zawsze w jakąś niezrozumiałą całość...
    Książki to głównie fantastyka i kryminały? Lubię oba gatunki, ale boje się w nie zagłębiać, bo oba są niesamowicie pojemne. Na pewno jak co roku przeczyta coś z obu.
    Pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Powiem, że do angielskiego trzeba 1) pracy 2) cierpliwości. Oczywiście, nie jest to tak, że obejrzę sobie coś i na 100% wszystko rozumiem. czasami jest to 50%, czasami ogólny zarys kojarzę. Ale trzeba pracować i się nie poddawać!
      Tak, najogólniej lubię fantasy i kryminał :) Naprawdę rzadko kiedy sięgam po coś innego :)
      Pozdrawiam i dziękuję!

      Usuń
  7. Świetny wynik, choć jak sama napisałaś - nie chodzi to o ilość, a czerpanie przyjemności z czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj! Proszę, powiedz mi jak się dobrałaś do Kino no Tabi! Proszę! Bardzo bym chciała to przeczytać, ale nigdzie nie mogę znaleźć polskiego tłumaczenia :(
    Pozdrawiam i trzymaj tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale niestety musze rozczarować. Ja Kino no Tabi, Baccano i Durararę czytałam po angielsku :) Ogólnie polecam, bo nie trzeba być mistrzem angielskiego, by to przeczytać. Na początku będzie ciężko, jeśli wczesniej nie czytałaś książek po ang, ale później będzie coraz lepiej. Potwierdzam doświadczeniem!

      Usuń
  9. Sporo u Ciebie Cobena. Ja serię o Myronie skończyłam dość dawno temu i trochę mi tego brakowało, więc cieszę się, że autor wrócił do tej serii i napisał 11 tom. Będzie co czytać ;)
    Gratuluję osiągnięć z językiem angielskim :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę samych sukcesów w 2018 roku!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej skończę serię o Myronie, bo już mi się zaczęła trochę nudzić. Wolę poczytać inne książeczki Cobena, ale zobaczymy dopiero jak wyjdzie to w praktyce!
      Dziękuję za komentarz i za zaproszenie!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...